| Autor |
Wiadomość |
Haos

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Korfantow Płeć:
|
Wysłany:
Nie 23:52, 23 Sie 2009 |
     |
o fu** ten z szczekaniem to normalnie powalil mnie na glebe xD
a teraz cos fajnego od Haos'a xD
Skocznia mówi do Małysza:
-Przeleć mnie
xD
|
_________________ Peace xD
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
      |
 |
|
|
 |
Sarkaz

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 1/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Pon 9:11, 24 Sie 2009 |
     |
Hahaha Rekty dobre xD
Żeby nie było:
Na tapczanie śpią gospodarze. A w drugim pokoju stoi lodówka, a z niej wychodzi malutka mysz. W jednym ręku niesie kabanosa, w drugim kiełbachę, pod pachą browar, a w plecaczku żółty ser i puszkę szprotek. Idzie przez kuchnię przechodzi przez śpiących i chrapiących gospodarzy. Dochodzi do swojej norki a tam przy dziurce pułapka z malutkim kawałkiem słoniny. Mysz patrzy na pułapkę, odwraca się w stronę tapczanu i mówi "Jak dzieci kur*a jak dzieci".
|
_________________ Moje Mapy i Kampanie a o to Link do nich.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Rekty

Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 109 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Tomaszów Mazowiecki Płeć:
|
Wysłany:
Pon 15:15, 24 Sie 2009 |
     |
Czterech kolegów spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracować jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował nowego mercedesa.
A ja też jestem dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z kilkoma wspólnikami i otworzył własną linię lotniczą. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi ma urodziny podarował samolot.
Trzeci opowiada:
-Nie wyobrażacie sobie jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliony.. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem.
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
-Mój syn jest gejowskim żigolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Koledzy:
-Biedaczek, jakie nieszczęście!
-Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem.
A wasi synowie co robią ciekawego? XD
dlaczego jest mało czarnych bramkarzy? bo sie boja siatki
< hahahha 
kto najlepiej czyta w drugiej klasie podstawówki?
odpowiedź: Murzyn
a dlaczego?
bo ma 25 lat
Idzie murzyn i biały. Biały zagaduje:
-Ty ja mam taką opcje, że hujem mogę zmierzyć temperaturę wody.
-Kurwa pokaż!!!
Biały ściągnął portki i włożył huja do rzeki.
-17 stopni.
-Ja też spróbuję.
Murzyn ściąga gacie i wkłada huja do rzeki.
-Ty faktycznie, 17 stopni i na 3 metry głęboka.
W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok tez ktoś siedzi, wiec zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to głos (kobiecy):
- No możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70
kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w kick-boxingu.
Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... Pierdole, nie będę go trzy razy tlumaczył!!!
Rzecz dzieje się w pracowni chemicznej.
Pyta się blondynka brunetki:
- Co robisz??
- Ekstrachuje
- To zrób i mi ze dwa.
Na statku po obiedzie ida marynarze i widzą że stary bosman siedzi po turecku i coś pali. podchodzą i się pytają.
- Bosmanie , co palicie ??
- Łoniaki dziewczyny z portu- odpowiada bosman.
- Możemy zapalic z bosmanem??- pytają marynarze.
No wiec usiedli i zapalili razem
- Ale super towar, nie wiedziałem że to wogóle mozna palić- pochwalili bosmana marynarze.
Jakiś czas później sytuacja się powtarza i marynarze znowu chwalą "palenie" bosmana.
Po kilku dniach i wizycie w kolejnym porcie idzie bosman i widzi że marynarze coś palą.
Podchodzi i pyta,
- Marynarze, co palicie ??
- Łoniaki dziewczyny z portu- odpowiadają dumnie marynarze.
- Mogę zapalić z wami?? pyta bosman.
- Jasne - pada odpowiedź
No wiec usiedli bosman łapie bucha , po czym zaczyna się ksztusić , kaszle i ze skwaszoną miną mówi.
- Eeeeee, nie dobre, za blisko dupy rwane.
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył kupę w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta:
- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
- Nic takiego, motylka...
- Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź.
Zajączek otwiera łapki i powiada:
- Ale świntuch! Aaaaleee kupę nawalił !!!
a teraz moje ulubione :
Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!
Ojciec już miał swoje lata, więc postanowił przekazać swojemu synowi fabrykę salami i recepturę na wyrób kiełbasy, wziął go więc do fabryki i mówi:
- Widzisz synu, tu masz taką specjalną maszynę do robienia salami, wkładasz osła do maszyny, a po jakimś czasie z maszyny wychodzi kiełbasa, rozumiesz?
- Nie...
- Zobacz, to jest maszyna, wkładasz osła, po jakimś czasie wychodzi kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Rozumiesz?
- Nie...
- To jest maszyna, wkładasz do niej osła, wychodzi kiełbasa... Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Rozumiesz?
- Tato, a jest taka maszyna gdzie wkładasz kiełbase a wychodzi osioł?
- Tak, twoja stara!!!
|
_________________ za młodu bądź piorunem, a na starość możesz zostać grzmotem.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
Ostatnio zmieniony przez Rekty dnia Pon 15:17, 24 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
     |
 |
Simba

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Jadowniki Płeć:
|
Wysłany:
Sob 15:48, 29 Sie 2009 |
     |
Janek i Józek uciekali przed komunistami
Schowali się do starej stodoły. Znaleźli stary płaszcz na co Janek:
Ubierzemy ten płaszcz i będziemy udawać krowę
(Janek na przodzie a Józek na tyle)
Po chwili przychodzą komuniści, zlitowali się nad " Biedną krową " wyszli i za chwilę wrócili
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą tu kubeł siana co robić ?!
Józek:
-Jedz Janek bo się wyda ! Janek zjadł całe siano.
Wychodzą i po chwili znów wrócili
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą drugi kubeł siana !
Józek:
-Jedz Janek, jedz ! Bo się wyda ! Janek zjadł całe siano. Komuniści wychodzą ale po chwili znów wracają
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą tu kubeł wody !
Józek:
-Pij Janek pij ! Bo się wyda ! Janek wypił cały kubeł wody
Komuniści odchodzą ale za chwile wracają
Janek:
-O KURDE! JÓZIU TRZYMAJ SIĘ ! ONI PROWADZĄ BYKA !
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Rekty

Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 109 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Tomaszów Mazowiecki Płeć:
|
Wysłany:
Nie 23:18, 30 Sie 2009 |
     |
Janek i Józek uciekali przed komunistami
Schowali się do starej stodoły. Znaleźli stary płaszcz na co Janek:
Ubierzemy ten płaszcz i będziemy udawać krowę
(Janek na przodzie a Józek na tyle)
Po chwili przychodzą komuniści, zlitowali się nad " Biedną krową " wyszli i za chwilę wrócili
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą tu kubeł siana co robić ?!
Józek:
-Jedz Janek bo się wyda ! Janek zjadł całe siano.
Wychodzą i po chwili znów wrócili
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą drugi kubeł siana !
Józek:
-Jedz Janek, jedz ! Bo się wyda ! Janek zjadł całe siano. Komuniści wychodzą ale po chwili znów wracają
Janek:
-O KURDE ! Józiu oni prowadzą tu kubeł wody !
Józek:
-Pij Janek pij ! Bo się wyda ! Janek wypił cały kubeł wody
Komuniści odchodzą ale za chwile wracają
Janek:
-O KURDE! JÓZIU TRZYMAJ SIĘ ! ONI PROWADZĄ BYKA !
kawal jest dobry ale ma inna koncowke :*
Janek do Józka : zamienny my sie bo juz nie moge, wyda sie.
zamienili sie rolami, a Janek do Jozka wola :
Trzymaj sie stary, prowadza byka !!
chodzi o to, ze to janek ciagle mam przerabane
_________________
|
_________________ za młodu bądź piorunem, a na starość możesz zostać grzmotem.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Rekty

Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 109 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Tomaszów Mazowiecki Płeć:
|
Wysłany:
Pią 7:03, 04 Wrz 2009 |
     |
Jezus, Mojżesz i Starzec grają w golfa. Dołek znajduje się po drugiej stronie jeziora. No i Jezus zaczyna grę. Trafia do wody, no i jak to Jezus zaczyna stąpać po wodzie, dochodzi do piłki uderza i trafia do dołka. Teraz przychodzi kolej na Mojżesza. Uderzył i trafił do wody. Podchodzi do jeziora uderza swoją laską i woda się rozstępuje, celuje w piłkę i trafia do dołka. No i na końcu przychodzi kolej na starca. Przymierza i uderza w piłkę, która wpada w usta płynącej w jeziorze ryby. Ryba zostaje atakowana przez orła, który zabiera piłkę rybie i kieruje ją w stronę dołka. Piłka wlatuje, a Mojżeszowi opada szczęka i mówi do Jezusa:
- K**wa z Twoim starym się nie da grać !
|
_________________ za młodu bądź piorunem, a na starość możesz zostać grzmotem.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Sarkaz

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 1/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Wto 17:45, 03 Lis 2009 |
     |
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Ale mnie dzisiaj gardło boli...
- Jak mnie ostatnio bolało, to zrobiłam dobrze mężowi i od razu przestało.
- Poważnie?
- No, spróbuj!
Po paru dniach znów się spotykają:
- I jak, pomogło?
- No, jak ręką odjął... ale Twój mąż do końca nie chciał uwierzyć, że to Ty zaproponowałaś...
Blondynka dzwoni do mechanika:
- Dzień dobry, mam problem, spod auta wycieka mi jakaś ciecz, taka gęsta, ciemna...
mechanik:
- to olej.
Blondynka:
- ok, oleje to!
Sztuka Romeo i Julia w teatrze. Julia umiera. Romeo na to:
- Co ja mam teraz zrobić?!
Głos z sali:
- Pier*ol póki ciepła!!
|
_________________ Moje Mapy i Kampanie a o to Link do nich.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Halo55

Dołączył: 25 Lip 2008
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Hajnówka Płeć:
|
Wysłany:
Śro 17:23, 11 Lis 2009 |
     |
Wszystko pochodzi z Jeja.pl
Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy, a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet, stewardeska jakaś. Facet podniecony tą sytuacja mówi:
- Hello, do you fly USA Airways?
Kobieta nie odzywa sie, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyślał no to co, spróbuje jeszcze raz:
- Flugen Sie Lufthansa ja..?
Kobieta bardziej zdziwiona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno – pomyślał facet... ale próbuje jeszcze raz:
- Volare sinora Alitalia?
Wtedy kobieta mówi:
- A w mordę chcesz Palancie!?
- Aha, LOT!
Przeczytaj koncówke
|
_________________ Jak już to KnightPL
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Simba

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Jadowniki Płeć:
|
Wysłany:
Wto 19:25, 01 Gru 2009 |
     |
Dlaczego blondynki myślą przed lustrem?
- Bo co dwie głowy, to nie jedna.
Przychodzi blądynka do sklepu na zakupy.
Po zrobieniu zakópów podchodzi do kasy i pyta ją kasjerka:
-wszystko?
-nie,nie. ja chcę tylko moje zakupy...
Młody Jasiu zobaczył w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską.
Po chwili pyta tatę:
- Tato, a co dokładnie robi się w takiej agencji?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- No, ogólnie rzecz biorąc można stwierdzić, że robi się tam człowiekowi dobrze.
Następnego dnia Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, udał się do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka.
- Co tu chłopczyku chciałeś?
- No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Oczywiście mam pieniądze!
Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy wielkie pajdy chlebka, posmarowała je masłem i czekoladą i podała Jasiowi.
Po godzinie Jasi wraca do domu i krzyczy:
- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły.
- I co? - pytają Jasia po krótkiej chwili.
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
Jasiu idzie ze szkoły widzi księdza i mówi "Dzień Dobry"
W domu mówi to mamie, a mama na to.Do księdza nie mówi się "Dzień Dobry" tylko "Szczęść Boże"
Następnego dnia Jasiu idzie ze szkoły widzi pana ze świnią i mówi "Szczęść Boże"
W domu mówi to mamie,a mama na to. Do pana ze świnią nie mówi się "Szczęść Boże" tylko " Jaką pan ma ładną świnię"
Następnego dnia Jasiu idzie ze szkoły widzi parę młodą
i mówi "Jaką pan ma ładną świnię
Mama się pyta Jasia:
- dlaczego płaczesz?
- bo mi się śniło, że szkoła się pali
- Jasiu, nie płacz to tylko sen
- no i dlatego płacze.
Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:
- Co to jest?
- Szkielet.
- Czego?
- Zwierzęcia.
- Ale jakiego?!
- Nieżywego!
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Mazur3k

Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 63 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: HollyŁódź Płeć:
|
Wysłany:
Pon 20:18, 28 Gru 2009 |
     |
Mam parę dowcipów o pewnym użytkowniku forum. Powstały w celu humorystycznym ,więc proszę się nie obrażać :
Spotkanie ludzi ,którzy pokonali nałóg. Każdy po kolei się przedstawiał:
-Mam na imię Jan Kowalski, nie piję od lat sześciu
-Nazywam się Stefan Karolak, nie piję od czterech lat
-Jestem DW Hudy, nie logowałem się od wczoraj
Hudy zdał maturę i został nowym polskim ambasadorem w Stanach Zjednoczonych. Niedługo po objęciu stanowiska zadzwonił do niego telefon. Dziennikarz New York Time'sa w związku z nadchodzącymi świętami pytał się jaki by chciał dostać prezent. Hudy nie jest głupi. Dobrze wie ,że to może być prowokacja ,która pokaże go w złym świetle. Jako iż nie chciał niepotrzebnej korupcyjnej afery spławił owego dziennikarza. Jednak sytuacja wielokrotnie się powtarzała. Ostatecznie Hudy postanowił powiedzieć jakiś prezent by namolny dziennikarz dał mu święty spokój.
Następnego dnia w gazecie pojawił się następujący artykuł:
Co europejscy ambasadorowie chcieliby dostać na gwiazdkę:
-Ambasador Niemiec chciałby stabilną światową gospodarkę
-Ambasador Hiszpanii chciałby kontynuowania dobrych stosunków z zachodem.
-Ambasador Francji chciałby ,aby zniknął problem głodu w krajach trzeciego świata
-Ambasador Polski chciałby konto premium Hamachi.
|
Post został pochwalony 5 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
Ostatnio zmieniony przez Mazur3k dnia Pią 16:59, 07 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
     |
 |
gaara
Naczelnik

Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 1208
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 85 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Arabian Desert Krk Płeć:
|
Wysłany:
Wto 0:15, 29 Gru 2009 |
     |
|
      |
 |
Hudy
Naczelnik

Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 63 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Wejherowa Płeć:
|
Wysłany:
Śro 19:00, 30 Gru 2009 |
     |
i jest śmiesznie
|
_________________
Klan to siła. Klan to władza. Jak się ma klan, to się go nie zdradza !!!
Życie to nie bajka, to ciągła walka o byt, o przetrwanie, i o drogę do nieba!
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
      |
 |
maciek

Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 21 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany:
Śro 20:35, 30 Gru 2009 |
     |
Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy.
-Był pan w wojsku,Kowalski?!-pyta zdenerwowany szef.
-Byłem-odpowiada spokojnie Kowalski.
-I co panu mówił sierżant,gdy się pan spóźnił?!
-Dzień dobry,panie majorze.
Kolega do Jasia:
-Pożycz mi sto złotych!
-Życzę ci sto złotych.
|
_________________ Czekam na kampanię DeadMAN-a.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Sarkaz

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 1/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Czw 19:22, 04 Mar 2010 |
     |
Trochę ode mnie
Przychodzi Jasio do taty i mówi:
-Tato co to znaczy "w teorii i praktyce"?
- Zaraz Ci wytłumaczę, patrz: Idź do mamy i zapytaj się, czy dała by murzynowi za 2000zł.
Jasio podchodzi i mówi:
-Mamo dała byś murzynowi za 2000zł?
Mama na to:
-No wiesz Jasiu przydały by się nowe meble i w ogóle, raz bym to zrobiła...
Jasio poszedł do taty i powiedział, że mama by dała, a na to tata:
-Teraz zapytaj o to samo siostry...
Jasiu poszedł do siostry i zapytał:
-Siostra dała byś murzynowi za 2000zł?
-No jasne! Miała bym pieniądze na kosmetyki i w ogóle!
Jasio poszedł do taty i powiedział, że siostra by dała, a potem ojciec powiedział, żeby poszedł do dziadka i zapytał o to samo. Jasio poszedł do dziadka i mówi:
-Dziadek dałbyś murzynowi za 2000zł?
-No wiesz Jasiu emerytura mała, kupił bym sobie coś, myślę, że tak!
Jasiu poszedł do taty i powiedział, że on też by dał, a na to tata:
-Widzisz Jasiu w teorii mamy 6000zł, a w praktyce mamy dwie kur*y i jednego pedała w domu...
Jasiu poznał wspaniałą dziewczynę i po dłuższym spotykaniu się zaprosiła go do siebie na rodzinny obiad, niestety chłopak był z biednej rodziny i nie miał jak się zaprezentować, więc poszedł do szopy i wyjął starą motorynkę i pomyślał, że motorynka i skórzana kurtka i jeansy to będzie git! Niestety motorynka była strasznie zardzewiała więc posmarował ją wazeliną, modlił się tylko, żeby nie spadł deszcz. Na miejscu dziewczyna przed obiadem powiedziała Jasiowi:
-Tylko pamiętaj jak zjemy nic się nie odzywaj, bo kto się odezwie ten zmywa naczynia, taka jest u nas zasada.
-W porządku! - pomyślał Jasio.
Bo wspaniałym jedzeniu przyszła pora na zmywanie, ojciec myśli:
- Jestem zmęczony, cały dzień haruje jak wół, nie będę zmywał!
Matka myśli:
- Cały dzień gotowałam te jedzenie i jeszcze ta brudna patelnia, nie, nie będę zmywała!
Dziewczyna Jasia myśli:
-Oby się tylko Jasiu nie odezwał!
Jasio myśli:
-Kur*a przyszedłem e gościach nie będę zmywał!
Minęły 2 godziny, Jasiu nie wytrzymał, położył dziewczynę na stole i ją zerżnął, ojciec na to:
-Nie, nie odezwę się, pewnie ją ciągle dyma, nie będę zmywał!
Matka pomyślała:
- Jak tak można?! No ale ja nie będę zmywała, na myśl o patelni mnie mdli.
Jasiu zdenerwowany wziął matkę na stół i ją zerżnął, a ojciec na to:
-Nie no przegiął, ale się odezwę, mam to gdzieś!
Dziewczyna myśli:
-Oby się Jasiu nie odezwał!
Nagle Jasiek zobaczył, że za oknem pada deszcze i zmywa mu całą wazelinę z motorynki, popatrzył w stronę rodziny i mówi:
-Ma ktoś może wazelinę?
A ojciec na to:
- O kur*a! Dobra to ja już pozmywam!
|
_________________ Moje Mapy i Kampanie a o to Link do nich.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Simba

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: Jadowniki Płeć:
|
Wysłany:
Sob 15:47, 07 Sie 2010 |
     |
Przyjechał krasnoludek na stację benzynową i mówi do sprzedawcy:
- Dzień dobry. Poproszę o kropelkę paliwa.
A sprzedawca na to:
- A co, może jeszcze pierdnąć w oponki?
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|