| Autor |
Wiadomość |
Quigo

Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 891
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet Płeć:
|
Wysłany:
Czw 17:19, 22 Lis 2007 |
     |
| Kamil Kania napisał: | | Bo wieki temu ludzie źle pojmujący naukę Chrystusa "zabijali dla wiary"? |
He, he, oby się nie okazało że TERAZ ją źle pojmujemy. Nie zostało przecież udowodnione, że Bóg jest miłosierny. Anty-przykłady: Wyrżnięcie przez Boga falą żołnierzy Egipskich, też wyrżnięcie całego "Złego" świata falą, tylko Wierzący Noe z kumplami co zbudował Arkę, too się nazywa miłosierny Bóg.
Jeśli zaś chodzi o "przykłady" istnienia Boga -
Biblia:
- Stary Testament, myślę, że dawno temu postrzeganą ją "Wielką Ucieczkę" z Egiptu, niesamowite zjawiska jak np. wstrzymanie wody (Dlaczego mogło takie coś powstać przykładów jest wiele) czy trzęsienie Ziemi. Oczywiście, pojawili się też tacy (Bodajże) co "Podkolorowywali" historię i oto jest Biblia. Nowy testament to zaś dokończenie weny twórczej korektorów części pierwszej.
Znany Całun Turyński:
- Wystarczy powiedzieć, że naukowcy (Chrześcijańscy) znaleźli go, i od razu znak Boga, Chrześcijańskiego. Inne zaś mecyje z nim związane to mógł być jakiś naukowy wypadek w zamierzchłych czasach, niestety z miejsca postrzegany jako "Pochodzący od Boga".
Stygmaty, itd:
Nie trzeba tłumaczyć, zdrapywać schnące rany można, powinien raczej mieć paznokcie. Można to uznać za "Przerośniętą" wiarę do Boga.
"Ocena z Religii wliczająca się do średniej" - to jest po prostu dno. Nie tylko że to jest zupełny brak szacunku do rodziców, którzy może chcą swe dziecko wychować np. na " Buddystę". To też jest to po prostu ocena z "Pobożności. Ogólnie, dno głębokie.
Tak, piorun dobrze znam twoją sytuacje w zeszłym roku średnia 4.4 a z religią w tym - kicha, "Błogosławieństwa"... z 8 zdań na pamięć, rozumiałbym apel, z polaja, itp. ale z religii płakać się chce.
P.S. Zresztą mam farta, tydzień już bez szkoły .
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
|
|
 |
Kamil Kania

Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1048
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 39 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Z dalekiego Południa Płeć:
|
Wysłany:
Czw 17:35, 22 Lis 2007 |
     |
Co do tych przykładów, które podałeś, to naukowcy po dokładnym ich zbadaniu nie potrafią wytłumaczyć co jest grane... Może jeszcze nie potrafią, a może nigdy nie będą potrafić. A co do rozdrapywania paznokciami to po prostu pozostawie to bez komentarza, naukowcy do tego nie doszli? o.O Bo ostatni stygmatyk poddał się szczegółowym badaniom... Ale cóż, przecież tylko Quigo mógł wpaść, na to, że stygmaty powstają podczas drapania się.
Próbowałeś?
Jeszcze co do Całunu, nie wiem czy czytałeś źródła, które zamieściłem, ale jeden niewierząc fachowiec wydał opinię, że najbardziej logiczne w tym przypadku jest myślenie, że to dzieło Boga
Wliczanie religii do średniej - Tak, totalna głupota...
Co do obecnej interpretacji... Wiedziałem, że padnie takie stwierdzenie. Ale powiedz mi, gdzie jest napisane w piśmie świętym, że można zabijać dla wiary itd.? Cóż, dawniej ludzie wykorzystywali wiarę do zdobycia fortuny, teraz raczej takie przypadki są sporadyczne, choć ich rzecz jasna nie wykluczam.
Co do Starego Testamentu i tego co przytoczyłeś to widać, że nie wiesz o co chodziło Jak chcesz dyskutować i podawać cokolwiek z Biblii jako argument to najpierw przynajmniej w miarę prześledź co jest w niej napisane...
Powiem ci jeszcze coś, ja staram się szukać czegoś na poparcie "swojej tezy", a ty zamiast zadać sobie podobny trud uważasz, że na pewno masz rację, piszesz, że to co pisze nie ma sensu, dlaczego? Bo tak uważasz. Nie wierzysz bo? Bo nie? Ah, przecież jak byłeś małym głupim dzieckiem ktoś cię zagiął prostym "pytaniem"^^ No po prostu powalasz... Bardzo cię proszę, nie bierz udziału w dyskusji jeżeli nie masz NIC mądrego (patrz: popartego argumentami) do powiedzenia...
|
_________________ Specjalnie aby razić poczucie estetyki boskiego Li Mu Bai'a.
"Idzie sobie dwóch małych żydków po Auschwitz i jeden pyta drugiego:
- Ej, co twoja matka wczoraj robiła na drutach?"
Mam nadzieję, że do głębi je uraziłem.
Post został pochwalony 1 raz (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
        |
 |
Quigo

Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 891
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet Płeć:
|
Wysłany:
Czw 17:56, 22 Lis 2007 |
     |
| Kamil Kania napisał: | | Co do tych przykładów, które podałeś, to naukowcy po dokładnym ich zbadaniu nie potrafią wytłumaczyć co jest grane... |
Nie mówiłem i prawdopodobnie nigdy już nie powiem że da się je wytłumaczyć (Przynajmniej w tych czasach) mimo iż cywilizacja ludzka jest już bardzo mocna naukowo, to tego wytłumaczyć TERAZ nie można. Może za kilka lat? Raka też nie da się wyleczyć .
| Kamil Kania napisał: | Ale cóż, przecież tylko Quigo mógł wpaść, na to, że stygmaty powstają podczas drapania się.
Próbowałeś? |
Chodziło mi o samo "Rozdrapywanie", zaś samo wykonanie sztylet .
| Kamil Kania napisał: | | Co do obecnej interpretacji... Wiedziałem, że padnie takie stwierdzenie. Ale powiedz mi, gdzie jest napisane w piśmie świętym, że można zabijać dla wiary itd.? Cóż, dawniej ludzie wykorzystywali wiarę do zdobycia fortuny, teraz raczej takie przypadki są sporadyczne, choć ich rzecz jasna nie wykluczam. |
Sam Bóg wyrżnął przecież całą planetę prócz Noe'go i jego kumpli. Dał wspaniały przykład swemu ludowi "Wybijajcie ludzi, jeśli według was są źli". Jak już mówiłem "zły" itp. to tylko stwierdzenie jednej ze stron. Jak zresztą, Katolicy głosili że jedno miasto zniszczył Bóg gdyż było bardzo "złe" i tak uważają jego poddani "Doobry" Bóg . Dobrze chociaż, było gdy się okazało że miasto zostało zniszczone w naturalny sposób (Osuwające się tereny miasta).
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Viltharis
Naczelnik

Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 45 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Czw 21:11, 22 Lis 2007 |
     |
Kamilu, odpowiadając na Twojego posta o mojej niewierze, muszę powiedzieć, że niewiara daje wolność, daje mi też możliwość spojrzenia na inne aspekty. Zastanawiałem się nad inną religią i zdaje się, że pozytywnie, stanę się starowiercą, choć na własnych zasadach. Możesz mówić, że traktuję to bardzo sensualnie - wiara w przyrodę, wiara w wielu bogów odpowiadających za wszystkie aspekty, ale dla mnie wydaje się to najbardziej możliwe. Niewiara może daje jedynie pozorną "wolność", ale wiara znów nie daje moim zdaniem nic, a jedynie narzuca pewne zasady, a jednak ja może się im poddam, choć muszę się na czymś wzorować. Więc niewiernym to już niedługo zapewne nie będzie można mnie nazwać. Nie wierzę w Boga, bo nie, masz rację Kamilu. Nie wierzę w to co Ty, dlatego, że nie czuję żadnej więzi między mną, a Waszym Bogiem. Jest masa aspektów, które mi się w nim nie podobają i sprawiają, że czuję do niego odrazę. Tak czuję po prostu, nie staram się ogarnąć tego rozumem, bo tego nie da się udowodnić i ogarnąć rozumem, masz rację, kto nie wierzy, ten nie uwierzy, fakt, ja czuję, że to bóstwo jest mi przeciwne, czuję odrazę do całej religii, czuję, a nie myślę.
Wybacz, że dużo, chaotyczni i ciągiem, czasu mi brak na kompozycję tekstu, mam nadzieję, że nie będziesz każdego zdania analizował, tylko postarasz się wyciągnąć ogólny sens tekstu.
|
_________________ http://ballaragh.miniville.fr/ind - klikajcie, proszę.
http://img8.imageshack.us/img8/7910/wyspyowcze.jpg
Polecam! Świetny program do katalogowania muzyki!
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Black Knight
Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 1/3 (+|-)
Skąd: Z kim? Gdzie? Jak? Co? Tyle pytań ile dróg! hehe
|
Wysłany:
Czw 21:17, 22 Lis 2007 |
     |
Bardzo przepraszam, że offtopuję, ale nie mogę się powstrzymac!
| piorun napisał: | | Ale na szczęście nie mieszkam w jakieś małej zawszonej wsi, tylko w dużym mieście(Lublin). |
Piorun, myślałem, że jesteś z "dalekiej ruskiej wsi" .
BUHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
KuleshoV

Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 493
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 37 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 1/3 (+|-)
Płeć:
|
Wysłany:
Czw 22:20, 22 Lis 2007 |
     |
Viltharis tak sobie patrzę na to co napisałeś i staram się to odnieść do własnych doświadczeń. Przez spory okres czasu również miałem takie same poglądy. Od jakiegoś czasu zacząłem na nowo odradzać się w wierze.
Bez niej czułem, że moje życie stało się powszednie, denne, pozbawione jakichś wyższych idei, do których zawsze mogę się zwrócić z prośbą o pomoc. Ponadto myślałem, że moja "niewiara" wynika z leniwości - toteż miałem kolejne wyrzuty sumienia. Motywują mnie jeszcze słowa jednego filozofa: "Lepiej wierzyć, nawet jeśli okaże się, że Boga nie ma"
"Po co nie wierzyć, jeśli można wierzyć". Lecz wiara nie polega tylko na tej świadomości, nad resztą właśnie pracuję ; )
|
_________________
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
piorun
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 1798
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 53 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Lublin Płeć:
|
Wysłany:
Czw 22:34, 22 Lis 2007 |
     |
| Black Knight napisał: | Bardzo przepraszam, że offtopuję, ale nie mogę się powstrzymac!
| piorun napisał: | | Ale na szczęście nie mieszkam w jakieś małej zawszonej wsi, tylko w dużym mieście(Lublin). |
Piorun, myślałem, że jesteś z "dalekiej ruskiej wsi" .
BUHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! |
Hehe .
Dodam też, że mógłbym tolerować jeszcze wliczanie religii do średniej, gdyby do średniej wliczała się też etyka . Ale niestety nie wlicza się... O DZIWO..
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Nigi
Straż Miejska

Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 417
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 62 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet
|
Wysłany:
Czw 23:48, 22 Lis 2007 |
     |
| Quigo napisał: | | He, he, oby się nie okazało że TERAZ ją źle pojmujemy. Nie zostało przecież udowodnione, że Bóg jest miłosierny. Anty-przykłady: Wyrżnięcie przez Boga falą żołnierzy Egipskich, też wyrżnięcie całego "Złego" świata falą, tylko Wierzący Noe z kumplami co zbudował Arkę, too się nazywa miłosierny Bóg. |
| Viltharis napisał: | | Nie wierzę w Boga, bo nie, masz rację Kamilu. Nie wierzę w to co Ty, dlatego, że nie czuję żadnej więzi między mną, a Waszym Bogiem. Jest masa aspektów, które mi się w nim nie podobają i sprawiają, że czuję do niego odrazę. |
W Nim, czy w Jego obrazie, który prezentowany jest przez religię katolicką (lub inną)? Niestety religie monoteistyczne często przywłaszczają sobie Boga, chcą mieć monopol na mówienie o Nim.
Wierzę w Boga jako stwórcę świata i wszelkich istot żywych; wierzę, że jest On:
- miłosierny (w końcu raczej nasze życia nie są tak złe, skoro co drugi człowiek nie popełnia samobójstwa; no a poza tym jest jeszcze aspekt pośmiertnej "nagrody")
- wszechmocny (skoro stworzył rzeczywistość i istoty żyjące, to przynajmniej w obrębie tej rzeczywistości na pewno wszechmoc ma)
- wszechwiedzący (ponownie - stworzył wszystko, a więc dogłębnie zna każdy element tego świata)
Po co to wszystko przytaczam? Otóż przy takim podejściu oczywiste stają się pewne kwestie. Po pierwsze właśnie wspomniany wcześniej egoizm religii - Bóg istnieje ponad religiami oraz ponad (i niezależnie) od wierzeń ludzi. I traktuje On nas tak samo bez względu na to w jakiej formie wielbimy Go.
Co do "drastycznych wydarzeń" opisywanych w Biblii - Biblię traktuję głównie jako źródło losów ludu, spisane przez ten lud - a więc z założenia będące subiektywną interpretacją ludzi, którzy ją pisali. Natomiast jednocześnie wierzę, że Bóg w jakiś sposób wpływał na losy tych ludzi (tak samo jak wpływa na nasze) i poprzez analizę Biblii możemy odnaleźć Boga w historii narodu - w tym objawia się jej świętość. Ale nie można jednocześnie zapominać o zwykłym ludzkim obliczu dziejów, które ona prezentuje.
Natomiast co do podejścia politeistycznego, to odnoszę czasem wrażenie, że jest to jakby rozwiązanie połowiczne - tzn. wyjaśniające rzeczywistość lokalnie, ale niedotykające aspektów rzeczywistości jako całości (lub inaczej: podejście, gdzie bogowie są elementem rzeczywistości, a nie odwrotnie).
| KuleshoV napisał: | | Motywują mnie jeszcze słowa jednego filozofa: "Lepiej wierzyć, nawet jeśli okaże się, że Boga nie ma" |
Przypomina mi to trochę zakład Pascala o tym, że jeśli będziemy wierzyć, a okaże się, że Boga nie ma, to nic nie stracimy, a jeśli nie będziemy wierzyć, a okaże się, że Bóg istnieje, to stracimy wszystko?
Wg mnie trafną odpowiedzią na to podejście były słowa innego filozofa, parafrazując: "Bóg prędzej przyjmie do raju szczerego ateistę, niż chrześcijanina-hipokrytę". Prawdziwa wiara nie może być powodowana strachem przed karą czy też chęcią uzyskania nagrody (lub obawą przed reakcją środowiska) - to wszystko to czynniki zewnętrzne, które czynią z człowieka raczej hipokrytę niż osobę wierzącą. Wiara jest pasją życia, życia dla Boga i dla ludzi, życia z Bogiem i z ludźmi; wiary nie da się nauczyć czy wydedukować, wiarę po prostu się czuje, nią po prostu się żyje.
|
_________________ It is by will alone I set my mind in motion.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
       |
 |
Viltharis
Naczelnik

Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 45 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Pią 0:37, 23 Lis 2007 |
     |
| Nigi napisał: | Wierzę w Boga jako stwórcę świata i wszelkich istot żywych; wierzę, że jest On:
- miłosierny (w końcu raczej nasze życia nie są tak złe, skoro co drugi człowiek nie popełnia samobójstwa; no a poza tym jest jeszcze aspekt pośmiertnej "nagrody")
- wszechmocny (skoro stworzył rzeczywistość i istoty żyjące, to przynajmniej w obrębie tej rzeczywistości na pewno wszechmoc ma)
- wszechwiedzący (ponownie - stworzył wszystko, a więc dogłębnie zna każdy element tego świata) |
Dwie z tych trzech cech, które w Bogu mnie drażnią: żadna istota dla mnie nie jest wszechmocna, świat nie mógł stworzyć jeden. Wszechwiedzącą również. Nie będę tego próbował ogarnąć rozumem, ja po prostu widzę coś innego, widzę świat żywiołów, świat natury, której siły ani nie są wszechmocne, ani wszechwiedzące. Co zaś się tyczy miłosierdzia... kolejny nieludzki aspekt boskiej osobowości. Takie mam odczucie. Tak, nie podoba mi się Bóg, a nie obraz kształtowany przez religię katolicką czy każdą inną. Nie umiem tego dobrze wyjaśnić, ja po prostu to czuję.
| Nigi napisał: | | (...)podejście, gdzie bogowie są elementem rzeczywistości, a nie odwrotnie). |
Prawie Nigi, bogowie bowiem dla mnie są elementem rzeczywistości, którą sami utworzyli. Takie mam odczucie. Ich siły są odmienne od tej, którą Wy chcecie nazywać pochodzącą od Waszego Boga. Siły moich bogów są materialne i widoczne, choć i Waszego po części także, jeśli uznajecie o za sprawdzę miłości, szczęścia i cierpienia, a więc dogmatów, które dla mnie nie leżą w jednym lecz w kilku bytach.
Jeszcze raz przepraszam za składnię i kompozycję, jestem zmęczony, generalnie jakoś tak ciężko przychodzi mi tłumaczyć te rzeczy, może dlatego, że teraz to w sobie kształtuję i nadal jedną nogą stoję w ateizmie, drugą zaś badam grunt religii starowierczej.
|
_________________ http://ballaragh.miniville.fr/ind - klikajcie, proszę.
http://img8.imageshack.us/img8/7910/wyspyowcze.jpg
Polecam! Świetny program do katalogowania muzyki!
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Quigo

Dołączył: 21 Wrz 2006
Posty: 891
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 14 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet Płeć:
|
Wysłany:
Pią 2:59, 23 Lis 2007 |
     |
Ach, czasami widok Boga który jest miłosierny, przebacza i tym podobne napawa mnie wstrętem. Chodź to dziwne prędzej uwierzyłbym w Innos'a z Gothic'a. Myślę, że wiem dlaczego. Wasz Bóg jest mimo wszystko sztuczny, to że przebacza wszystkim oznacza jego słabość wobec ludzi, nie ma żadnych wrogich nastawień, tak jak mgła nic nie zrobi, nic nie da, ostatnie zapiski o jego cudach pochodzą przecież z Biblii (Co gorsza niepewne źródło). Wątpię więc żeby przez dwa tysiące lat przebudził się i pokazał się swoim poddanym.
Dlaczego więc uwierzyłbym w Innos'a? Ten Bóg miał wrogów, historie dobrze świadczące o nim (i to wiele). Znany był jego charakter przynajmniej o wiele bardziej niż wasze Bóstwo, które charakter ma mglisty. Gdybym miał wierzyć, ceniłbym przede wszystkim charakter Boga, bo po co mi Bóg którego nie znam.
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Nigi
Straż Miejska

Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 417
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 62 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet
|
Wysłany:
Pią 8:46, 23 Lis 2007 |
     |
| Quigo napisał: | | Ach, czasami widok Boga który jest miłosierny, przebacza i tym podobne napawa mnie wstrętem. |
Dlaczego? Czy cenisz raczej nienawiść, która doprowadza do podziałów i cierpienia? Czy wstrętem napawa ciebie też twój ojciec, który troszczy się o ciebie?
| Quigo napisał: | | Wasz Bóg jest mimo wszystko sztuczny, to że przebacza wszystkim oznacza jego słabość wobec ludzi, nie ma żadnych wrogich nastawień, |
W miłości nie ma nic sztucznego, cóż innego może być naturalne jeśli nie ona? Przebaczanie nie jest słabością, wymaga olbrzymiej siły, dlatego też ludziom często tak trudno przebaczać. Tak samo brak wrogich nastawień - wrogość do innych niestety jest poważną wadą człowieka z której wynikło wiele złego na przestrzeni dziejów ludzkości.
| Quigo napisał: | | tak jak mgła nic nie zrobi, nic nie da, ostatnie zapiski o jego cudach pochodzą przecież z Biblii (Co gorsza niepewne źródło). Wątpię więc żeby przez dwa tysiące lat przebudził się i pokazał się swoim poddanym. |
Mylisz się, Bóg nie śpi, na świecie są miliony ludzi, którzy doświadczają Go - tu i teraz.
| Quigo napisał: | | Dlaczego więc uwierzyłbym w Innos'a? Ten Bóg miał wrogów, historie dobrze świadczące o nim (i to wiele). Znany był jego charakter przynajmniej o wiele bardziej niż wasze Bóstwo, które charakter ma mglisty. Gdybym miał wierzyć, ceniłbym przede wszystkim charakter Boga, bo po co mi Bóg którego nie znam. |
Nie znasz bo nie poznałeś. Dla mnie życie m.in. jest drogą ku Bogu, poznawanie go poprzez różne doświadczenia. I na bazie tych doświadczeń bynajmniej wcale bym nie powiedział, że ma mglisty charakter.
PS. Dosyć zabawne wydaje mi się określenie "wasz Bóg", szczególnie z punktu widzenia ateistycznego, bo Katolikiem nie jestem, a moje podejście jest prywatne, bazowane na własnych doświadczeniach, więc właśnie przypuszczałbym, że ateista nie uogólniałby moich przekonań do jakiejś większej grupy ludzi. Póki co w końcu nie założyłem własnego odłamu chrześcijaństwa ;)
|
_________________ It is by will alone I set my mind in motion.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
       |
 |
PaWeł21MaT

Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 2/3 (+|-)
Skąd: zA gÓrAmI zA lAsAmI Płeć:
|
Wysłany:
Pią 9:50, 23 Lis 2007 |
     |
[quote="Quigo"] Wasz Bóg jest mimo wszystko sztuczny, to że przebacza wszystkim oznacza jego słabość wobec ludzi, nie ma żadnych wrogich nastawień, .[/quote]
To nie jest oznaka jego słabości tylko wielkiej miłości do ludzi...
Poza tym to nie jest tak, że Bóg chce być naszym panem i władcą. Jest on dla mnie i dla każdego chce być przyjacielem, który zawsze ciebie wspierze i pomoże ci.... Może to dla was dziwnie brzmieć ale nie łatwo sie mówi o swojej wierze.
Może ty Viltharis powiedz, co daje tobie niewiara...
Wiara w Boga przede wszystkim umacnia moją miłość do bliźniego. Dzięki wierze jestem też opanowany i spokojny.... (bez wiary pewnie stałbym już z kumplami z wódą pod sklepem...) czuję że mam w kimś oparcie i z każdym spotkaniem z nim coraz bardziej go poznaję.
Trudno mi o takich rzeczach mówić bo nigdy nie byłem po tej drugiej stronie, po stronie niewierzącego...
|
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
   |
 |
Viltharis
Naczelnik

Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 45 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Pią 13:24, 23 Lis 2007 |
     |
| Nigi napisał: | | Quigo napisał: | | Ach, czasami widok Boga który jest miłosierny, przebacza i tym podobne napawa mnie wstrętem. |
Dlaczego? Czy cenisz raczej nienawiść, która doprowadza do podziałów i cierpienia? Czy wstrętem napawa ciebie też twój ojciec, który troszczy się o ciebie? |
Tu się zgodzę z Nigim, faktycznie miłosierdzie i przebaczanie to raczej dobre cechy, choć nie mówię, że to nie jest sztuczne, ale wcale nie musi takie być. Mam mieszane uczucia, bo na to różnie można patrzeć.
| Nigi napisał: | | (...) na świecie są miliony ludzi, którzy doświadczają Go - tu i teraz. |
W to akurat nie uwierzę, ale to już tylko kwestia przekonań, dlatego nie ma sensu z tym polemizować.
| Nigi napisał: | | PS. Dosyć zabawne wydaje mi się określenie "wasz Bóg", szczególnie z punktu widzenia ateistycznego, bo Katolikiem nie jestem, a moje podejście jest prywatne, bazowane na własnych doświadczeniach, więc właśnie przypuszczałbym, że ateista nie uogólniałby moich przekonań do jakiejś większej grupy ludzi. Póki co w końcu nie założyłem własnego odłamu chrześcijaństwa ; ) |
Wydaje mi się, że Boga macie tego samego, chrześcijańskiego, bądź co bądź, każdy odłam tej religii czci tego samego Boga, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
| PaWeł21MaT napisał: | | Quigo napisał: | | Wasz Bóg jest mimo wszystko sztuczny, to że przebacza wszystkim oznacza jego słabość wobec ludzi, nie ma żadnych wrogich nastawień, . |
To nie jest oznaka jego słabości tylko wielkiej miłości do ludzi... |
To już własna interpretacja, Quigo może uznać to za słabość i ma do tego prawo. Ja też uznaję miłość za ogromną słabość... piękną słabość.
| PaWeł21MaT napisał: | | (bez wiary pewnie stałbym już z kumplami z wódą pod sklepem...) |
Nie wiem co to ma do rzeczy prawdę mówiąc, ale pewnie to jakiś prywatny aspekt, jakaś mistyczna siła, jeśli tak czujesz, to gratuluję.
| PaWeł21MaT napisał: | | Może ty Viltharis powiedz, co daje tobie niewiara... |
Już pisałem, daje mi, może przynajmniej pozorną, wolność, choć i ja niedługo może odejdę od ateizmu, cholera wie tak naprawdę. Jak już pisałem być może wybiorę opcję starowierczą, politeistyczną. Natura będzie mnie prowadzić. Być może, bo stale szukam tego w sercu. Jestem przekonany na razie tylko do tego, że monoteizm dla mnie istnieć nie może, po prostu to czuję, takie... natchnienie. : )
Cóż jeszcze daje niewiara? Uważam, że jest to jeszcze poczucie odrębności, niektórym potrzebne. Niemniej, nie ma wielu plusów niewiary, to tylko negacja minusów wiary, ale także i jej plusów. Swoją drogą paradoksalnie ateizm może nas obdarzyć sporą siłą, pamiętajmy, że odrzucenie od rodziny (tak to miało u mnie po części miejsce, choć szczęśliwie to tylko [a może aż] dalsza rodzina) czy znajomych. Mi osobiście to nie dało siły, ale znam osoby, choć nie osobiście, a jedynie z korespondencji internetowych, żyjące w niewielkich miastach, odrzucone przez wielu, bo nie wierzą.
| PaWeł21MaT napisał: | | (...)nigdy nie byłem po tej drugiej stronie, po stronie niewierzącego... |
Ja po stronie katolickiej byłem, choć już szalenie dawno, nigdy jednak nie byłem gorliwym wyznawcą, może dlatego, że moi rodzice nigdy się do tego nie rwali również.
|
_________________ http://ballaragh.miniville.fr/ind - klikajcie, proszę.
http://img8.imageshack.us/img8/7910/wyspyowcze.jpg
Polecam! Świetny program do katalogowania muzyki!
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
Nigi
Straż Miejska

Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 417
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 62 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Internet
|
Wysłany:
Pią 18:37, 23 Lis 2007 |
     |
| Viltharis napisał: | | Nigi napisał: | | PS. Dosyć zabawne wydaje mi się określenie "wasz Bóg", szczególnie z punktu widzenia ateistycznego, bo Katolikiem nie jestem, a moje podejście jest prywatne, bazowane na własnych doświadczeniach, więc właśnie przypuszczałbym, że ateista nie uogólniałby moich przekonań do jakiejś większej grupy ludzi. Póki co w końcu nie założyłem własnego odłamu chrześcijaństwa ; ) |
Wydaje mi się, że Boga macie tego samego, chrześcijańskiego, bądź co bądź, każdy odłam tej religii czci tego samego Boga, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie. |
Chodzi mi tu o coś innego.
Jak Ateista może mówić, że jakaś grupa ludzi ma wspólnego Boga, skoro nie wierzy w Jego istnienie? Z punktu widzenia niewiary raczej przypuszczałbym, że można co najwyżej stwierdzić, że przekonania pewnej grupy ludzi są wspólne. Bo stwierdzenie, że ktoś "ma" wspólnego Boga już samo w sobie wyraża istnienie Boga.
Natomiast z punktu widzenia osoby wierzącej (monoteistycznej), to naturalnie takie stwierdzenie jest również conajmniej dziwne, bo nie może wtedy być mowy o Bogu moim, twoim, waszym czy naszym - Bóg jest jeden dla każdego z nas.
| Viltharis napisał: | | PaWeł21MaT napisał: | | Quigo napisał: | | Wasz Bóg jest mimo wszystko sztuczny, to że przebacza wszystkim oznacza jego słabość wobec ludzi, nie ma żadnych wrogich nastawień, . |
To nie jest oznaka jego słabości tylko wielkiej miłości do ludzi... |
To już własna interpretacja, Quigo może uznać to za słabość i ma do tego prawo. Ja też uznaję miłość za ogromną słabość... piękną słabość. |
Mhm, no faktycznie, rozumiem kontekst w jakim można określić miłość słabością. Ale jednocześnie miłość daje ogromną siłę do działania. W każdym razie to co zwróciło moją uwagę w poście Quiga, to traktowanie pozytywnych cech typu przebaczanie jako negatywnych. Z tego co on pisał wyglądało, jakby nie chciał by Bóg był dobry, jakby postrzegał dobro jako negatywne :>
| Viltharis napisał: | | Cóż jeszcze daje niewiara? Uważam, że jest to jeszcze poczucie odrębności, niektórym potrzebne. |
Wiesz, poczucie odrębności może się pojawić też w wierze. W pewnej prywatnej relacji z Bogiem, która odróżnia nas od innych ludzi :)
| Viltharis napisał: | | PaWeł21MaT napisał: | | (...)nigdy nie byłem po tej drugiej stronie, po stronie niewierzącego... |
Ja po stronie katolickiej byłem, choć już szalenie dawno, nigdy jednak nie byłem gorliwym wyznawcą, może dlatego, że moi rodzice nigdy się do tego nie rwali również. |
Ja w zamierzchłych czasach stałem po stronie katolickiej, potem niepostrzeżenie przeszedłem na stronę ateistyczną (czy też precyzyjniej agnostyczną). Ostatecznie wskutek pewnych wydarzeń, o które roztrzaskały się moje poprzednie podejścia, znalazłem się tu gdzie jestem teraz.
|
_________________ It is by will alone I set my mind in motion.
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
       |
 |
Viltharis
Naczelnik

Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 45 razy
Jeśli chcesz wyłączyć możliwość chwalenia tego użytkownika, kliknij tutaj.
Ostrzeżeń: 0/3 (+|-)
Skąd: Warszawa Płeć:
|
Wysłany:
Pią 21:53, 23 Lis 2007 |
     |
| Nigi napisał: | | Natomiast z punktu widzenia osoby wierzącej (monoteistycznej), to naturalnie takie stwierdzenie jest również conajmniej dziwne, bo nie może wtedy być mowy o Bogu moim, twoim, waszym czy naszym - Bóg jest jeden dla każdego z nas. |
To już akurat Twój punkt widzenia Nigi, bardzo wielu muzułmanów nie uznaje istnienia wspólnego Boga wszystkich ludzi, dlatego określenie "Wasz Bóg", dla mnie jest w porządku.
| Nigi napisał: | | Mhm, no faktycznie, rozumiem kontekst w jakim można określić miłość słabością. Ale jednocześnie miłość daje ogromną siłę do działania. W każdym razie to co zwróciło moją uwagę w poście Quiga, to traktowanie pozytywnych cech typu przebaczanie jako negatywnych. Z tego co on pisał wyglądało, jakby nie chciał by Bóg był dobry, jakby postrzegał dobro jako negatywne :> |
Cóż... miłość jest ostatnio dla mnie bardzo bolesnym tematem, dlatego chciałem tylko zasygnalizować, że nie mam ochoty o niej pisać. Wszystko.
| Nigi napisał: | | Viltharis napisał: | | Cóż jeszcze daje niewiara? Uważam, że jest to jeszcze poczucie odrębności, niektórym potrzebne. |
Wiesz, poczucie odrębności może się pojawić też w wierze. W pewnej prywatnej relacji z Bogiem, która odróżnia nas od innych ludzi : ) |
Cóż, zgadzam się, niemniej zawsze masz wrażenie współistnienia z pewną szerszą grupą - wierzycie w to samo, ale inaczej to wyrażacie po prostu, takie jest moje zdanie.
|
_________________ http://ballaragh.miniville.fr/ind - klikajcie, proszę.
http://img8.imageshack.us/img8/7910/wyspyowcze.jpg
Polecam! Świetny program do katalogowania muzyki!
Post został pochwalony 0 razy (Jeśli uważasz, że ten post zasługuje na pochwałę, kliknij tutaj) Przenieś ten post
|
|
     |
 |
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|